TopLista: Najlepsze Horrory w Sieci HORROR-PLANET: To - nowa odsłona Filmu na podstawie powieści Stephena Kinga

Sunday, 17 September 2017

To - nowa odsłona Filmu na podstawie powieści Stephena Kinga



Czy klauny są dla was straszne ? Myślę że dla wielu ludzi, w tym dla mnie, widok psychopatycznego klauna śmiejącego się w moją stronę, nie wróży nic dobrego.  Jakiś czas temu do kin wszedł odgrzewany kotlet "To" z roku 1990. Takie próby reanimacji horrorów z przed lat nie zawsze wychodzą tak ciekawie, jak w ekranizacjach jakie zapamiętaliśmy. Tutaj wyszło to całkiem ciekawie i jest fajny powiew świeżości, ale też nie brakuje mroku i sił zła. Nowa odsłona obejmuje pierwszy rozdział książki Stephena Kinga, która ukazuje miasteczko w którym giną ludzie w niewyjaśnionych okolicznościach. Porywacz głównie upodobał sobie dzieci. Film jest dosyć długi, także jeśli chcecie go oglądnąć, to przygotujcie się na to psychicznie. Pennywise, klaun który przeraża swoją osobą w wielu scenach, chce tak naprawdę jednego, duszy dzieci pełnych strachu. To co mi się najbardziej podoba, to ta przyciągająca fabuła z powrotem do dziecięcych lat, w których dużo jeździło się na rowerze, bawiło z przyjaciółmi i nic tak naprawdę nas nie obchodziło poza dobrą zabawą - magiczne chwile. Aż chce się wrócić do tamtych lat. kolejna część zapewne pokaże dorosłe życie walecznej grupy bohaterów z pierwszej części, którzy będą musieli powrócić w rodzinne strony, aby ponownie zmierzyć się z demonicznym złem tkwiącym głęboko w kanałach miasteczka Derry. 

Początek filmu pokazuje Bill'ego, który z miłości, a może po prostu z chęci pozbycia się młodszego brata, szykuje dla niego łódkę z papieru, aby młodszy brat Georgie mógł pobawić się w kapitana statku w popołudniowej ulewie. Kiedy płynąca łódka wpada do kanału, w jego ciemnościach pojawia się złowrogi Klown, z którym Georgie nawiązuje rozmowę. Dziecko chce odzyskać łódkę, pochyla się..., wyciąga rękę w stronę ciemnego kanału deszczowego i zostaje wciągnięte przez demoniczną postać. Przyznam szczerze, że jest to dosyć niepokojąca scena, prosta i surowa, która pokazuje z czym tak naprawdę mamy do czynienia. W filmie z lat 90-tych brakowało mi akurat szczegółowości w tej pierwszej klasycznej już scenie grozy, a nie tylko ukazanie zębów Pennywise'a. Wtedy pozostała mi tylko wyobraźnia, która mogła ukazać krwistą i soczystą scenę porwania chłopca, choć muszę powiedzieć, że przez te wszystkie lata zawsze przed oczami miałem widok tej paszczy z zębiskami, ilekroć ktoś się mnie spytał, czy oglądałem ten horror. Wiele scen powinno zadowolić najbardziej wybrednych widzów, chociażby chłopca bez głowy, kloszarda czy kobiety z krzywą twarzą z obrazu. Pennywise dobrze wie, jak porządnie nastraszyć grupę chłopców i jednej dziewczynki. Scena z łazienką pełną krwi i slajdów w garażu wymiotła na całego.

Jedno jest pewne, publiczność w kinie czuła się nieswojo, a to za sprawą atmosfery pełnej lęku. Kiedy po kilkunastu minutach sielanki dzieciaków, które rozwiązują powoli zagadkę miasteczka Derry, nagle pojawiała się straszliwa postać rodem z piekielnego cyrku pod różnymi postaciami, coś mną drgnęło i zauważalnie czułem niepokojące napięcie, stres i strach w jednym, choć nie ukrywam, że były też takie sceny w których Klaun zamiast siać niepokój powodował u mnie śmiech. Możliwe że oglądnąłem już za dużo horrorów...  Jeśli szukacie czegoś sensownego, co wprowadzi was w niezapomniany klimat lat 80 tych i całkiem odnowionego klauna to gorąco polecam.  W skali strachu 8/10.



No comments :

Post a Comment