TopLista: Najlepsze Horrory w Sieci HORROR-PLANET: 2013

Thursday, 26 September 2013

Kim jest Slender Man, jedna z najbardziej przerażających postaci ostatnich lat ?

Kim jest jedna z najbardziej przerażających postaci ostatnich lat, która, jeśli wierzyć opisom na różnych portalach, pojawia się niespodziewanie i porywa dzieci błądzące po lasach, wprowadzając je w stan przypominający hipnozę? 
Slender Man( z ang. smukły mężczyzna) znany również pod pseudonimem Slender to tajemnicza i niesamowicie wysoka postać( ponad 2 metry) bez twarzy, nosząca czarny lub szary garnitur. Jego charakterystyczną cechą jest rozciągliwość kończyn i tułowia do ponad naturalnych możliwości. W USA mówi się, że kiedy w ciemnym zaułku zobaczysz choć raz Slendera, to już nigdy nie da ci spokoju. Będzie czekać na moment, w którym będziesz najsłabszy,a wtedy zabierze twoją duszę ze sobą do piekła. Niektórzy uważają że gdzieś tam na pewno istnieje taka demoniczna maszkara, bojąc się cokolwiek na ten temat mówić, inni z kolei podchodzą do tego z ironicznym uśmiechem. Cała ta internetowa nagonka o miejskiej legendzie o "Slender Manie" rozpoczęła się dokładnie 8 czerwca 2009 roku - wtedy to właśnie został ogłoszony specjalny konkurs na forum SomethingAwful na stworzenie fikcyjnej historii i niesamowitych zdjęć zawierających zjawiska paranormalne. Zwycięska praca miała rozpocząć wędrówkę na różnorakich portalach paranormalnych, w celu stworzenia przerażającej legendy, która wniosła by świeżość w świecie mroku. 10 czerwca 2009 roku, niejaki Victor Surge opublikował dwa przerobione w photoshopie zdjęcia ze Slender Manem. Mroczny i niecodzienny wygląd postaci zyskał aż taką dużą popularność wśród innych uczestników, że zaczął żyć własnym życiem w internecie. 
Slendera spotkamy w serialu Marble Hornets jako postać epizodyczna, a z każdą kolejną godziną od napisania tego artykułu, powstaje mnóstwo filmików o zjawach, które zostają w jakimś stopniu powiązane z tą przerażającą postacią. Po dosłownie 2 latach na fundamencie wymyślonej z palca legendy powstała Gra Slender: The Eight Pages, a od 2013 roku możemy zagrać jej kontynuację, Slender: The Arrival. A żeby tego wszystkiego było mało to całkiem niedawno odbyła się premiera film pt. "The Slender Man", który może nie jest super mega produkcją z efektem wow, ale przynajmniej pokazuje że szczupła i bardzo wysoka pokraka w garniturze nadal cieszy się wysoką popularnością przynajmniej w USA. 

Thursday, 12 September 2013

Evil Dead (2013)


Kiedy oglądnąłem pierwszą część Evil Dead z 1981r., pewna cząstka mnie kazała omijać szerokim łukiem lasy. Pierwsza część to bezsprzecznie najlepszy film reżysera Sama Raimiego, który pokazał niesamowity kunszt dobrego kina grozy. W wielu kręgach do dzisiaj jest to pozycja kultowa, która straszy nowe pokolenia horror maniaków. Dwójka to już słabsza produkcja natomiast trójka to mix horroru, fantasy i komedii. Dla wielu fanów Serii, Sam Raimi jest twórcą niezwykle wybitnym. Na początku lat 80-tych udało mu się stworzyć horror pt. "Martwe Zło". Był to niskobudżetowy horror, który miał ciekawą fabułę, scenerię, klimat, niezłe efekty jak na tamte czasy i co najważniejsze naprawdę straszył !!! Raimi nie spodziewał się że film zyska taką popularność i zarobi aż tak duże pieniądze. Tym samym postawił wysoką poprzeczkę tym wszystkim, którzy w przyszłości chcieli odświeżyć serię. Jedno wiem na pewno, jeśli koniecznie chcesz dać ludziom to czego chcą, to lepiej podać to w jak najwspanialszej formie z dodatkiem efektu "WOW" - dogadzanie to podstawa jeśli chodzi o publiczność. Fede Alvarez zapomniał o tym i nie zachwycił mnie niczym specjalnym w nowej
odsłonie Evil Dead. Alvarez i Aaron Marton za wszelką cenę chcieli stworzyć tą mroczną atmosferę przyprawiającą o gęsią skórkę i w pewnym sensie im się to udało, ale ich monotonne poczynania skopiowane z pierwszej części, które nie wprowadzają nic nowego, stały się wręcz narzędziami powolnego zniszczenia. Film nie jest zły, jednak w porównaniu z pierwszą częścią z lat 80 jest mocno ubarwiony, zbyt mało krwi, a jak już jest, to na siłę, no i ta rzeźnia, która chciała wyjść serio, a przerodziła się w groteskę. Film w moim odczuciu nie jest ani bardzo straszny, ani brutalny - oglądałem, jednak bez szału, widziałem lepsze horrory. 

Na początku filmu zobaczymy dziewczynę, która zostaje schwytana w lesie. Następnie rozgrywa się dialog pomiędzy skrępowaną dziewczyną a jej ojcem, który zamierza ją spalić. Niewinne błaganie o życie przeradza się w manipulacje uczuciami, a na koniec w groźby ze strony demona mieszkającego w ciele niewiasty. Fabuła jest prosta, grupa przyjaciół spotyka się przy letniskowym domku, a jej jedynym celem jest wspierać i oderwać całkowicie Miję(przyjaciółkę) od narkotyków. Widać przede wszystkim dużo dialogów, które mają pobudzić psychikę(większa część filmu). Kiedy ich kolega w sekrecie odczytuje starożytne teksty tajemniczej Księgi odnalezionej w piwnicy, każda kolejna minuta filmu staje się coraz bardziej mroczniejsza. Mija i pies jako jedyni wyczuwają fetor zdechłej padliny. Gdy reszta grupy odkrywa drewniane wrota do piwnicy nic nie będzie już takie samo. Muszę przyznać, że scena w której Mija zostaje skrępowana przez drzewo, a do jej ciała przez drogi rodne dostaje się coś dziwacznie mrocznego jest dosyć perwersyjna. Każda kolejna akcja zaczyna przypominać typowy film gore z mocną dawką przerażenia, jednak mimo wszystko brakuje mi nadal tego uroku i chęci powracania do tego horroru. 




Saturday, 7 September 2013

We Are What We Are (2013)


We Are What We Are jest amerykańskim remake'm meksykańskiego filmu o tym samym tytule o zabarwieniu gotyckim, który ma mieć swoją premierę 25.10.2013. Film można opisać na wiele sposobów, jednak najprościej będzie kiedy powiem, że prezentuje innowacyjną postawę horroru; jest zaskakujący, z rozlewem krwi i niezwykle dotykający, sięgając głęboko w psychikę ludzką. 

Pozornie zdrowa i życzliwa rodzina Parkerów zawsze trzymała się razem, i nie bez powodu. Za zamkniętymi drzwiami, patriarchalny Frank rządzi nad resztą domowników z rygorystycznym zapałem. Pewnego dnia dochodzi do potężnej ulewnej burzy, przy której dochodzi do tragedii. On i jego córki Iris i Rose są zmuszeni do podejmowania zobowiązań, które wykraczają poza normalne rodzinne sprawy. 
Nick Damici i Jim Mickle współpracują ze sobą nad kilkoma filmami. Czasami można zauważyć oglądając dany film, że reżyser jest w pełni ukształtowany lub też widać jak z każdym kolejnym filmem jego talent rośnie. W tym przypadku widać ogromny wzrost i co ciekawe, "We Are What We Are" jest najlepszą rzeczą jaką do tej pory zrobili. 



Thursday, 22 August 2013

Apartment 143



Przyznam szczerze, że film trzymał mnie mocno na fotelu od początku do końca. Zaczyna się jak wiele innych dreszczowców typu "Paranormal Activity" czy "Grave Encounters", próbujących zarobić na swojej popularności. Zespół badawczy zjawisk paranormalnych próbuje pomóc Alanowi White, wdowcowi z dwojgiem dzieci, który twierdzi, że uciekł z nawiedzonego domu, tylko po to, by przenieść się do pozornie spokojnego mieszkania; jednak i ono okazuje się również nawiedzone przez mściwego ducha. Ekipa składa się ze starszego profesora, profesjonalnej łowczyni duchów i młodego zwariowanego technika. Dopiero, gdy ojciec w końcu załamuje się i mówi prawdę o swojej żonie, staje się jasne, kto jest przyczyną całego zajścia. 

Oglądałem go oczywiście z moją dziewczyną, która jest znacznie bardziej wrażliwsza na takie filmy, niż ja. Pierwsze słowa jakie mi powiedziała po oglądnięciu, to, że nigdy nie oglądała straszniejszego filmu, niż ten. Moje oczy widziały naprawdę dużo horrorów i trzeba przyznać, że ten naprawdę ma tą nutkę ciekawości i strachu, którą warto zobaczyć. Jest to krótki film, ale wart jest każdej minuty. Nie trzeba długo czekać na nadprzyrodzone zjawiska, a cała akcja rozwija się szybko i przejrzyście w zamkniętej przestrzeni dosyć sporego mieszkania. Kiedy tak patrzyłem się na każdą klatkę, miałem wrażenie, jakby ktoś wyciągnął wszystkie przerażające momenty z "Paranormal Activity 1,2 i 3 i zrobił z tego film. Jest jednak znacznie lepiej, jeśli chodzi o Fabułę, niż u większości innych filmów o paranormalnym charakterze, jest tylko jedno ale; czemu na samym końcu są umieszczone same kiepskie scen, które spowalniają całą akcję i charakter filmu. Jest to oryginalna produkcja i myślę, że nie powinna rozczarować większości horror-maniaków, jednak końcówka może troszku rozczarować. 












Monday, 19 August 2013

Starożytni kosmici - 5 SEZONÓW






Czy na innych planetach naprawdę istnieje życie? A jeśli tak, to od jak dawna?
„Starożytni kosmici” przedstawią dowody obecności obcych na Ziemi w ciągu ostatnich 75 mln lat: od epoki dinozaurów, przez starożytny Egipt, po współczesną Amerykę; od naskalnych rysunków tajemniczych istot, przez przypominającą asfalt substancję wytworzoną ze szczątków zagadkowych stworzeń, po liczne obserwacje niezidentyfikowanych pojazdów latających. 

SEZON 1 

SEZON 2 

SEZON 3 

SEZON 4 

SEZON 5 


Saturday, 17 August 2013

Fundamenty, na których opiera się horror


1. Morderczy Sex

Tak jak lep działa na muchy, tak niewinny sex zawsze łapie psychopatycznych morderców. W horrorze każdy, kto uprawia Sex prawdopodobnie umrze i to zazwyczaj śmiercią szybką i straszliwą. Kto wie dlaczego mordercy tak gwałtownie reagują na tak głębokie uniesienia młodzieży ? Możliwe że horrory chcą w ten sposób zastąpić moralność, poprzez quazi realistyczny obraz, w którym na pozór niewinny i bezmyślny sex z blondi nimfomanką, powinien kojarzyć się ze śmiercią. 

2. Jedna osoba, która w rzeczywistości wie co się dzieje, ale nikt jej nie słucha. 


Czasami jedna osoba, wie dokładnie co się dzieje dookoła, ale nikt nie chce jej słuchać. Często zdarza się, że są to osoby starsze, dzieci lub pacjenci przebywający w szpitalu psychiatrycznym. Niczego tak nie pragną, jak zatrzymać rozlew krwi. Zabicie ich na samym początku byłoby czystym marnotrawstwem , za to giną wszyscy dookoła nich. Zazwyczaj pod koniec filmu pokazują prawdziwych siebie i pokazują na co ich stać. 


3. Pierwsza ofiara 


Każda kobieta na wysokich obcasach idąca samotnie ulicą, każdy bezdomny pchający wózek z hipermarketu, każdy kto wsłuchuje się w dziwne dźwięki lub otwiera drzwi po tajemniczym, niespodziewanym pukaniu w ciemną noc musi umrzeć. Tak to jest w horrorze. 


4. Zbyt religijny charakter 

Często w momentach kryzysu ludzie zwracają się do Boga. W horrorze, kiedy potwór jest już za naszymi plecami, wtedy pozostaje nam tylko modlitwa, jednak w większości przypadków ona zawodzi pokazując przewagę zła nad dobrem. Wyjątkiem od tej zasady może być siostra zakonna lub kapłan, który jest głównym bohaterem. Wtedy prawdopodobnie zło z nim przegra, chyba że zwątpi w wiarę. 


5. Grupowy idiota 


W prawie każdym horrorze musi znaleźć się idiota, który komplikuje życie całej grupy? A to zdarzy mu się otworzyć jakąś księgę, a to pociągnie jakąś wajchę lub naciśnie przycisk. Jedno jest pewne, to dzięki nim rozkręca się dalej akcja. Tak czy inaczej nikt za nim nie tęskni, kiedy zabłądzi w ciemnościach i zostanie zjedzony przez potwora lub poćwiartowany przez psychopatę. 


6. Bad Boy


W horrorach zawsze jest co najmniej jeden facet, który jest zły na cały świat. Zwykle są to luzacy lub łobuzy szukający problemów. Zazwyczaj po prostu giną. Wyjątkiem jest osoba, która wpada w gniew z powodu morderstw i terroru najbliższych. Wtedy staje się ona maszyną zdolną przetrwać wszystko. 




7. Ktoś, kto czuje się bezpieczny


Każdy kto przetrwa piekło w horrorze pod koniec zaczyna odczuwać ulgę. Jednak ten spokój nie trwa długo, ponieważ zazwyczaj zza rogu czyha coś złego, czekając na dogodny moment pozbawienia życia.  



8. Sceptyk 


Taka osoba zazwyczaj znajdzie się w każdym horrorze. Kiedy dziecko widzi potwora, lub na kamerze widać i słychać coś dziwnego, zawsze jest jedna osoba, która kieruje się głosem rozsądku, aby przedstawić racjonalne wyjaśnienie. Najczęściej są to osoby logiczne myślące i niewierzące w zjawiska paranormalne, które doszukują się wszystkiego w nauce. 


9.Ćpun i pijak 


Tutaj znowu jest poruszana moralność, jak w przypadku sex'u. Morał: Narkotyki i alkohol są złe. 






10. Chcę tylko dowiedzieć się, co tu się dzieje


Jeśli jesteś bohaterem, to jest wręcz twój obowiązek popchnąć historię do przodu. Bardzo często ma wiele możliwość, jeśli chodzi o znalezienie informacji - to telefon do znajomego, to pójście do biblioteki itd. Bardzo często jest tak że policja wędruje z jednego morderstwa do drugiego szukając różnych dowodów, jednak nigdy nie potrafią odnaleźć psychopatycznego mordercy. Nasz bohater nigdy nie ma z tym problemu i zawsze kieruje się odpowiednią ścieżką, lecz kiedy odnajduje swój cel, doskonale zdaje sobie sprawę że ciekawość nie zawsze popłaca. 

Friday, 16 August 2013

Dlaczego horrory są tak popularne ?


Dlaczego kochamy te sobotnie wieczory, kiedy to wpadamy w swoje sofy oglądając jak szaleni kolejny horror ? Jaki jest powód tego, że ludzie od dawna uwielbiając ten gatunek filmu ? 
W całym naszym życiu napotykamy wiele różnych sytuacji mrożących krew w żyłach, w których można dostrzec sceny lub postacie z filmów. Szczęśliwi z nas są ci, którzy nigdy nie musieli zobaczyć na własne oczy włamywacza nożownika, czy też złego ducha, chcącego zrobić ci krzywdę. Demony, duchy i inne przerażające potwory zostały powołane do życia na srebrnym ekranie, dzięki różnym ludowym legendom, historią czy też faktom. Tym samym w niesamowicie szybkim tempie Drakula, Frankenstein, Wilkołaki, mumie i inne maszkary znalazły swoje miejsce w historii kina oraz popkulturze. W dzisiejszych czasach chyba każdy wie, jak chronić się przed wampirami, wilkołakami, duchami czy demonami. Wiemy to dzięki wszechobecnej wiedzy na ten temat, a przede wszystkim z filmów. Dlaczego uwielbiamy ten "dreszczyk emocji"? Kontynuując tą jakże cenną myśl, oglądamy, ponieważ traktujemy to pewnym sensie jako zabawę i odskocznię od realnego świata. Bez przerażenia życie byłoby nudne. Sięgamy po horrory i thrillery, bo to one z wielką łatwością potrafią wzbudzić w nas najsilniejszą formę strachu i lęku, którego brakuje nam na co dzień. Dostarczają one przede wszystkim potężną dawkę adrenaliny, która jest potrzebna w życiu.

Odgrywa ona decydującą rolę w mechanizmie stresu, objawiającej się np. przyspieszonym biciem serca, wzrostem ciśnienia krwi, rozszerzeniem oskrzeli, źrenic. Oprócz tego reguluje poziom glukozy we krwi. Każdy w naszej populacji, przynajmniej raz w życiu został przykuty do ekranu zachwycając się scenami pościgu i ataku Michael'a Myers'a z "Halloween", czy chociażby Freddiego Crueger'a ganiającego ze swoimi szponami. Czemu tak się dzieje? Otóż strach to najszybszy i niezawodny stan silnego emocjonalnego napięcia mający swe źródło w instynkcie przetrwania. Strach mamy zapisany w DNA, ale czy jest nam potrzebny ? Strach dosłownie ostrzega i chroni nas przed niebezpieczeństwem. W spontanicznych stresogennych decyzjach, nasz rozum pod wpływem nasilonych emocji przedstawia nam w mgnieniu oka najbardziej korzystny wariant, ratujący nas z sytuacji zagrażającej życiu. Podsumowując, strach jest człowiekowi potrzebny. Podsumowując, matka natura wyposażyła nas w niesamowity system obronny organizmu, dzięki któremu nasza populacja zdołała przetrwać aż do dzisiejszych czasów.

Sunday, 11 August 2013

Psychoza


Marion Crane, uczynna i pracowita sekretarka ma całkowicie dosyć swojego życia i potajemnych gorących spotkań z ukochanym, które zaczynają się i kończą w hotelowym pokoju. Pewnego pięknego dnia ma dokonać wpłaty do Banku na kwotę 40 tys. $. Zamiast tego postanawia okraść swojego klienta, który powierzył jej gotówkę i ucieka, byle jak najdalej od starych problemów.  Po bardzo stresującej dwudniowej podróży samochodem, Marion postanawia spędzić noc w Motelu na totalnym odludziu. W recepcji spotyka nieśmiałego i całkowicie zdominowanego przez własną matkę właściciela Normana Bates'a. Informuje ją, że jest pierwszym gościem od tygodni. W pokoju zaczyna dręczyć ją sumienie, myśli o powrocie do Phoenix, aby ponieść konsekwencje, Marion oblicza, jak zwrócić pieniądze i czyści swoje notatki w toalecie przed pójściem pod prysznic. Następnie widzimy jedną z najbardziej znanych scen w historii kina - słynna scena prysznicowa, w której Matka Normana wchodzi do łazienki, rozsuwa zasłonę prysznicową i wielokrotnie dźga wielkim kuchennym nożem Marion. Tymczasem Lila( jej siostra) wynajmuje prywatnego detektywa, Miltona Arbogast'a, aby ten wyśledził Marion i odzyskał skradzione pieniądze. Reszta filmu to efektywny melodramat, w którym jest kilka szokujących scen. 

Jeden z najbardziej niepokojących filmów w historii kina, z powodzeniem łączy elementy różnych gatunków filmowych - od kryminału, poprzez dramat psychologiczny, po świetnie skonstruowany horror. Hitchcock celowo chciał, aby Psychoza wyglądała na tanią produkcję. Nakręcony w czerni i bieli, opierał się przede wszystkim na okresowym wstrzymywaniu biegu akcji i jej emocjonalnym wyciszeniu w celu wzmożenia napięcia u widza niespodziewanym zwrotem akcji lub momentem grozy. Oj tak, Hitchcock był mistrzem suspensu. Tworząc Psychozę, złamał wszystkie reguły dotyczące tego, co było potrzebne wtedy do zaakceptowania pod względem ekranowej przemocy i seksualności, a w efekcie zapoczątkowało nowy gatunek horroru, później zwany Slasher. Dokładnie wiedział, jak umiejętnie trzymać publiczność w napięciu i niepokoju, w czasie zwykłej na pozór sceny.
Widząc scenę prysznicową, możemy dostrzec kilka rzeczy, które się wyróżniają. W przeciwieństwie do współczesnych horrorów, w psychozie nie zobaczymy noża dźgającego ciała, jest krew, ale nie liczona w hektolitrach, nie widzimy twarzy mordercy. Ten Film doczekał się czterech kontynuacji, a scena morderstwa pod prysznicem przeszła do historii kina. Psychoza z 1960 roku stała się najbardziej rozpoznawalnym slasherem dzięki idealnej fabule, ciekawemu klimatowi oraz fantastycznej roli Anthony'ego Perkinsa i Janet Leigh. Perkins doskonale wcielił się w postać psychopatycznego mordercy w trzech odsłonach, dzięki którym został popchnięty do międzynarodowej sławy. Sam też był reżyserem Psychozy III.

Co sprawia że Psychoza jest nadal nieśmiertelna i wiecznie obecna w naszych głowach, podczas gdy wiele innych filmów zostaje w połowie już zapomnianych po wyjściu z kina. Łączy się ona bezpośrednio z naszymi lękami, że możemy impulsywnie popełnić morderstwo, obawami przed policją, strachem przed psychopatycznym mordercą, który może dorwać nas wszędzie oraz najważniejsze stres przed rozczarowaniem naszych matek. 





Sunday, 4 August 2013

World War Z - Brad Pitt, zombie, 6 lat produkcji i budżet 190 mln $


Brad Pitt, zombie, 6 lat produkcji i budżet 190 mln $ na film - Nie trzeba chyba mówić nic więcej!!! "World War Z" trafił do kin jako oczekiwany hit w dniu 21 czerwca, ale czy ten apokaliptyczny thriller jest wart zobaczenia?


Książka Maxa Brooksa posłużyła jako materiał źródłowy do stworzenia tego filmu. Brooks wywołał wojnę licytacyjną w Hollywood kilka lat temu,  którą ostatecznie wygrała firma produkcyjna założona przez Brada Pitta. Po długich i drogich nagraniach, przy których było mnóstwo problemów, film zaczął znacząco odbiegać od wersji książkowej. "World War Z" zapowiadał się na klapę finansową roku, głównie przez ciągłe zmiany scenariusza, które pochłaniały coraz to większe ilości pieniędzy. Jakby tego było mało, w ostatniej chwili przed premierą światową cały ostatni rozdział, który miał się toczyć w Rosji został całkowicie usunięty, na rzecz aktualnego, który według Brada Pitta nie ma sensu i psuje odbiór całości. Pitt gra Gerry'ego Lane, byłego pracownika ONZ, który wraz z rodziną spędza miły poranek, a następnie odwozi dzieci do szkoły ze swoją żoną. Kiedy stoją w korku samochodowym nagle na ulicach Filadelfii rozpętuje się piekło, w którym liczy się tylko walka o przeżycie. Złe i głodne zombie są ofiarami dziwnej choroby, która w zastraszającym tęmpie dziesiątkuje populacje większości największych miast świata.
Zatrudniony ponownie przez swojego byłego szefa Thierr'ego Umutoni, Lane w ramach misji musi opuścić swoją rodzinę na lotniskowcu i wyruszyć w szalenie niebezpieczną podróż, która zaprowadzi go z Korei do Jerozolimy i ostatecznie do Walii, gdzie będzie się starać znaleźć źródło wirusa i przede wszystkim antidotum. Zanim dochodzi do Walii, musi uciekać przed zombie w ciemnej Korei, oglądać ich zadziwiającą wspinaczkę po murze w Jerozolimie czy chociażby przeżyć katastrofę samolotu.  
Choć istnieje wiele dobrych i szokujących straszaków o zombie i końcu świata, to miło jest zobaczyć film, który nie ogranicza się do Nowego Jorku i Waszyngtonu. Początkowa panika na ulicach Filadelfii, upadek Jerozolimy od hordy nieumarłych czy walka o przeżycie w samolocie to najbardziej spektakularne, porywające i zapierające dech w piersiach sceny, jakie kiedykolwiek widziałem. Film jest naprawdę genialny, co wynika choćby z ciekawej fabuły, muzyki czy efektów wizualnych. Polecam zakupić dobre głośniki w systemie 5.1 i oglądać w zupełnej ciemności, efekty murowane. Jedyne czego się boje, to kontynuacji. Nie chcę wróżyć, jednak obawiam się że kolejne części mogą być już chłamem komercyjnym tak jak to się stało z serią Resident Evil. Ocena: 8.5/10

Saturday, 3 August 2013

Livide - Ocena: 4/10



W filmie Livide poznamy Lucie, która właśnie zaczęła nową pracę w postaci opiekunki osób starszych. Jeszcze w tym samym dniu poznaje starszą, dosłownie wiekową Panią Jessel, która jest w śpiączce. Dziewczyna dziwi się czemu, zamiast składników odżywczych ma transfuzję krwi, na co Pani Wilson, jej szefowa, odpowiada że nie jest lekarzem i robi to co jej karzą odgórnie. Kiedy Lucie mówi o bardzo
schorowanej staruszce i o wielkim majątku schowanym w jej domu , Wiliam(chłopak) i Ben(kolega) nakręcają się, aby tam iść i odnaleźć drogę do lepszego życia. Razem w trójkę rozpoczynają poszukiwania, których następstwem będzie zmierzenie się z siłami zła.

Po pierwszych minutach, miałem głęboką nadzieję, że jest wart oglądnięcia, myliłem się. Film dzieli się na dwie części, pierwsza jest bardzo nudna, druga pokazuje bardzo słabe akcje. Z każdą minutą coraz bardziej mnie odpychał. Myślę że pomysł sam w sobie jest ciekawy, jednak scenariusz został po prostu spartolony. Bezsensowna gra aktorska i niezrozumiałe sytuacje to podstawowa bolączka. W trakcie drogi do strasznego dworu, dziewczyna podchodzi do niebieskiego płomyka na polu i nic z tego nie wynika, żadnego zdziwienia ani strachu. W pokoju z lalkami, jedna z nich obraca się w ich kierunku i znowu nic, kompletnie bezsensu. Dlaczego Bena mordują trzy dziewczynki ? . No i czemu ten motyw z baletem, masakra. Film momentami zaskoczył mnie pozytywnie i potrafił mnie wystraszyć, ale nic poza tym. Oceniam ten film na marne 4/10.



Wednesday, 31 July 2013

The Conjuring (Obecność) - Ocena: 10/10


O swoim zamiłowaniu do horrorów o egzorcyzmach pisałem nieraz na różnych forach– uwielbiam przede wszystkim tajemnice, schizofreniczny klimat  i niespodzianki w postaci, czy coś czai się za rogiem. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, iż takie sytuacje dotykają zwykłych normalnych ludzi takich jak ty czy ja. Oglądałem mnóstwo różnych horrorów o wypędzaniu demonów i każdy z nich był unikalny i jedyny w swoim rodzaju. W dzisiejszych filmach grozy mało który straszak potrafi sprawić, że poczuję dreszczyk lęku, dlatego jeśli piszę że jest wart oglądnięcia, to wierzcie, że jest to autentycznie naturalna odpowiedź. Wczoraj udało mi się cudem dorwać  "The Conjuring (Obecność) od kolegi, który zamówił film na amazon.com i mogę szczerze powiedzieć, że żaden oglądany do tej pory przeze mnie film, nie zrobił większego wrażenia. Cholera! znowu kolejna nie przespana noc.  Film od początku do ostatniej
minuty pokazuje historię opętania normalnej amerykańskiej rodziny, która po przeprowadzce liczyła na udane i spokojne życie. Przez 145 min można wyczuć ten niezwykły klimat i styl, który został zaczerpnięty  chociażby z amityville, dosłownie w każdym momencie czuć niepewność i przerażenie (napięcie budowane jest wręcz rewelacyjnie). A teraz to co najbardziej mnie zaskoczyło, to fakt, że wszystko co można zobaczyć w tym filmie, działo się naprawdę!!! Dosłownie można się z....ć ze strachu. Godnych uwagi i zapamiętujących w pamięć horrorów jest niewiele, a temu spokojnie mogę dać 10/10. Do końca nie jestem przekonany do niektórych retrospekcji; całości momentami brakowało kilku elementów do wypełnienia akcji, jednak mimo to zaliczam ten film do grona najlepszych horrorów, jakie do tej pory moje oczy widziały. Fanatykom filmów o opętaniach gorąco polecam. 

OGLĄDAJ TEN FILM BEZ LIMITU

Monday, 29 July 2013

Mama - Ocena: 8/10


Doczekaliśmy się kolejnej perełki, tym razem z kuźni hiszpańsko - kanadyjskiej. Film "Mama" zawitał do światowych kin 17 stycznia tego roku za sprawą Andresa Muschietti'ego. Ten dosyć prosty w fabule horror, pokazuje przejrzystą historię dwóch dziewczynek: Victorii i Lily, które zostają uprowadzone przez własnego ojca. W kolejnych scenach dowiadujemy się, że jest on sprawcą kilku morderstw, w tym własnej żony. Jego stan psychiczny jest w coraz to gorszej kondycji, a nie przemyślana i szybka ucieczka donikąd, kończy się wypadkiem samochodowym w lesie. Kiedy tata znika w niewyjaśnionych okolicznościach, dziewczynki zostają rzucone na pastwę losu. Po 5 latach poszukiwań dzieci zostają odnalezione w upiornym leśnym domku. Ich stan rozwoju, jak i psychiki jest strasznie skrzywiony. Wujek Lucas i jego dziewczyna Annabel pragną stworzyć jak najlepszą wieź rodzinną z nimi, a przede wszystkim oswoić je z nową rzeczywistością. Jednak po pewnym czasie odkrywają, że w każdą noc, Victorię i Lilly nawiedza coś nie z tego świata... 

Film zaczyna się bardzo ciekawie, a pierwsza scena grozy w leśnym domku porządnie mnie wystraszyła. Stopniowanie grozy Hiszpanie opanowali do perfekcji, jeśli chodzi o ten gatunek; nie inaczej jest w tym straszaku. Czuć to napięcie, które z czasem zacieśnia się, jak pętla na szyi. Motyw z mega szaloną i psychiczną zjawą, która szuka swojego dziecka i natrafia na dwie zbłąkane dziewczynki jest trafiony w dziesiątkę. Być może nie każdemu "Mama" zostanie w sercu, ale na pewno warto oglądnąć choć raz i samemu się przekonać, czy "Mama" jest straszna. 



Sunday, 28 July 2013

Dark is Back

Witam wszystkich moich czytelników po tak długiej przerwie. Zapewne zastanawialiście się czemu przestałem tworzyć swoje szczere do bólu recenzje. Dosłownie wyleciałem z kraju zdobywać nowe doświadczenia i horyzonty. Na początku lipca jednak stwierdziłem, iż czas wracać - "who gonna stop me".  Więc witaj świecie grozy. Przyznam otwarcie, że poczułem mocny powiew świeżości na myśl o nowościach, jakie mają zawitać do naszych Polskich kin w tym roku. W najbliższych recenzjach opiszę między innymi takie filmy jak: Mama, Wiecznie żywy, Evil Dead, Stoker, World War Z, Conjuring, Carrie, Haunt. Pozostaje mi tylko powiedzieć "The Darkness black train is start".


Sunday, 17 February 2013

Siła Strachu - Piotr Jezierski




Książka Piotra Jezierskiego opowiada o kilku możliwych ścieżkach rozwoju apokaliptycznych wydarzeń oraz scenariuszu niehumanistycznego końca gatunku ludzkiego. Przede wszystkim pragnie nam przedstawić genezę nurtu post-nuklearnej fantastyki oraz wpływu, jaki na kulturę popularną wywarły apokaliptyczne idee i zimna wojna. Dlaczego apokalipsa i świat post-nuklearny? Sam autor opowiada, iż jako dziecko ukradkiem ujrzał okrutną scenę z filmu „Aleja potępionych”, która była pierwszym impulsem do zainteresowania się tematem. Jego wujek, który był wręcz fanatykiem wszelakich przepowiedni, również miał wpływ na jego wyobraźnie i zgłębianie zagadnień. „Kiedy nastąpi koniec świata?”, to pytanie stało się kluczowym hasłem, które dręczy naszą cywilizacje od przynajmniej 2000 lat, niepewność przyciąga nas do różnych wizji końca świata takich jak Apokalipsa według św. Jana, mitologia germańska, z której czerpali idee naziści, stare zwoje Tory i Koranu. Piotr Jezierski obnaża przed nami tragiczne fakty Hiroszimy i Nagasaki jako żywych pomników atomowych ataków na ludność cywilną, jak bardzo duży wpływ na świecie miało zbrojenie w czasach zimnej wojny, czy chociażby jaki wpływ na świat miał wybuch reaktora w Czarnobylu. W książce odnajdziemy sporo faktów historycznych, które z pewnością zaciekawią nawet tych bardziej wybrednych czytelników, jednak najciekawsze w książce są zbiory powieści, filmów i gier, które mają pokazać czytelnikowi apokalipsę i świat post-apokaliptyczny. Solidny warsztat pisarski, który czyta się łatwo i przyjemnie.

Wednesday, 9 January 2013

THE POSSESSION / KRONIKA OPĘTANIA (2012)



Witam wszystkich fanów horror planet po dosyć długiej przerwie. Z początkiem nowego roku długo zastanawiałem się jaki straszak najpierw zrecenzować. Padło na "The Possession". Wyrwałem ten film w nawet fajnej cenie w jednym ze sklepów internetowych. Kiedy zawitał do mnie listonosz, pozostało mi tylko poczekać na wieczór. Wyciągam płytę z pudełka i wciskam w szparę odtwarzacza dvd. Coś zgrzytnęło, coś zaświstało i poszło. Pierwsza scena od razu pokazała pazury i bardzo mile mnie zaskoczyła. Tradycyjnie widzimy rozwiedzionych rodziców i dwie córki, które próbują się odnaleźć w nowej sytuacji. Fabuła jest wciągająca i nie powinna zanudzić na śmierć. Jedna z dziewczynek na wyprzedaży garażowej zakupuje tajemnicze drewniane pudełko. Kiedy je otwiera nawiedza ją duch, który tylko czeka na możliwość wejścia w jej ciało. Oglądając tą perełkę można dopatrzyć się kilkunastu naprawdę świetnych scen takich jak: podczas śniadania, sypialnia z ćmami, przeglądanie się w lustrze, czy chociażby scena przy stacji benzynowej, w garażu, kuchni, szpitalu, a nie wspomnę już o bardzo przerażającym końcu. Na dodatek powiem, że duch mówi po polsku. 

Dybuk mistycyzmie i folklorze żydowskim to zjawisko zawładnięcia ciałem żywego człowieka przez ducha zmarłej osoby. Dybukiem nazywa się też samego ducha, duszę zmarłego, która nie może zaznać spoczynku z powodu popełnionych grzechów, i szuka osoby żyjącej, aby wtargnąć w jej ciało. Wedle niektórych mistyków podatnymi na opanowanie przez dybuka miały być osoby grzeszne, zaś duchy przejawiać miały szczególną aktywność w noc święta Jom Kippur (Dzień Pojednania, Sądny Dzień).