TopLista: Najlepsze Horrory w Sieci HORROR-PLANET: July 2012

Monday, 16 July 2012

W paszczy szaleństwa / In the Mouth of Madness



Film pokazuje przeżycia Johna Trent'a, który pracuje w firmie ubezpieczeniowej. Pewnego dnia po pogaduszkach przy kawie ze swoim kolegą z pracy dostaje zlecenie znalezienia autora poczytnych horrorów,  Sutter Cane'a. Aby wpaść na trop pisarza, John, czyta wszystkie jego książki. Poznaje tajemniczy, coraz bardziej niepokojący i wykrzywiony świat, w którym żyją potwory a mrok jest codziennością. John odkrywa prawdziwą Inspiracje Cane, którą czerpał nie z fantazji, lecz z prawdziwego miejsca na ziemi, małego miasteczka Hobb's End, do którego w towarzystwie Lindy, John się udaje. Na miejscu dzieją się tak dziwne i niewytłumaczalne rzeczy, że John traci powoli równowagę psychiczną.


John Carpenter często określany jako "mistrz horroru" jest znany wszystkim fanom gatunku na całym świecie. O Takich produkcjach jak "Coś" czy "Christine" można otwarcie mówić, iż są klasyką kina grozy, które wybijają się ponad przeciętność. Carpenter, w swoich kolejnych produkcjach coraz to bardziej odbiegał od kina grozy. Aż do 1995 roku, kiedy to postanowił stworzyć Horror pt. "W paszczy szaleństwa", który dołączył do powyższych perełek.
Moim zdaniem jest to najbardziej udany film Carpenter'a i jeden z niewielu horrorów, do których wraca się z przyjemnością. Film niesamowicie oddaje szaleństwo, które siedzi w ludzkich głowach - a przez gościa na rowerze nie raz balem się wracać sam do domu mając tylko latarkę, która oświetlała punktowo skrawek drogi. Specyficzny tajemniczy klimat, wciągająca fabuła i fantastyczne budowanie napięcia, które trzyma widza w skupieniu aż do końca seansu to główne atuty tego straszaka. Jest to świetny horror i chyba ostatni naprawdę dobry film Carpentera.






Sunday, 15 July 2012

Sekretne okno / Secret Window



Mort Rainey  jest dobrze znanym pisarzem, który po traumatycznym wydarzeniu, jakim była zdrada jego żony postanawia zerwać kontakt ze światem przenosząc się do domku nad jeziorem. Odzyskany z wielkim trudem spokój  zostaje jednak zakłócony przez tajemniczego mężczyznę, który przedstawia się jako John Shooter i oskarża go o plagiat jego powieści. By udowodnić swą niewinność, Rainey musi odnaleźć oryginał, który zaginął mu rok wcześniej. Okazuje się, że nie będzie to wcale łatwe zadanie. Wraz z przybyciem Shootera, w domu pisarza zaczynają dziać się bowiem dziwne rzeczy a czas dany mu przez tajemniczego gościa na odnalezienie maszynopisu zaczyna coraz szybciej upływać. 


Johnowi Torturo w swojej roli udało się pokazać niezwykle wręcz demonicznego i tajemniczego mężczyznę w czarnym kapeluszu, który jest gotów zrobić wszystko, aby odzyskać swoje dobre imię. Oskarża Morta o plagiat i nalega, by ten zmienił zakończenie swego opowiadania. "Sekretne okno" zrealizowano na podstawie opowiadania Stephena Kinga, więc śmiało można powiedzieć, iż jest to produkcja udana. W tym oto Thrillerze z 2004 roku widzimy bajkowy wręcz krajobraz, w którym znajduje się dosyć przyjemny domek. Jak to u Kinga Atmosfera tajemniczości to podstawa, a proste chwyty doprowadzają widza do niebywałego wręcz strachu połączonego ze złowieszczą muzyką. To co najbardziej lubię w tym filmie to kropla niezwykłości i niszowego mrocznego klimatu, którego nie sposób znaleźć w innych pozycjach.  Niektórzy uważają, iż jest to film nudny, inni z kolei wręcz go uwielbiają. Jedno jest pewne - "Sekretne okno" to już klasyka, którą powinno się oglądnąć przynajmniej raz w życiu. 






Za film dziękuję 




SELKAR - KSIĘGARNIA Z DUSZĄ



SELKAR to Centrum Taniej Książki, czyli w skrócie internetowa księgarnia z którą współpracujemy, oferująca bardzo bogatą ofertę książek. Jednym słowem mówiąc mnóstwo ciekawych działów, w których każdy znajdzie coś ciekawego. Ponadto bardzo atrakcyjne ceny, dużo promocji, profesjonalny system zamawiania i dostaw. 










Tuesday, 10 July 2012

Czarnobyl: Reaktor Strachu / Chernobyl Diaries



Czarnobyl - Reaktor Strachu jest straszakiem twórcy świetnego "Paranormal Activity". Doskonałe miejsce na horror jakim jest Prypeć pokazuje dokładnie mrok, bezradność i strach w jednym.  Sześcioro młodych ludzi znudzonych zwiedzaniem Europy pragnie przeżyć coś zupełnie innego. Doszukując się ekstremalnych wrażeń wynajmują przewodnika, który, mimo surowych zakazów wojskowych, dowozi ich do owianego tajemnicą miasta-widmo przez zapomnianą drogę. Kiedyś w tym miejscu mieszkali pracownicy reaktora w Czarnobylu, oddalonego o 4 km . 27 kwietnia 1986 r., dzień po katastrofie w Czarnobylu, zapadła decyzja o natychmiastowej ewakuacji mieszkańców miasta. Około 50 tysięcy mieszkańców do wieczora musiało opuścić swoje domy. Jednak bohaterowie filmu odkrywają, iż nie wszyscy postanowili uciekać, zamieniając się przy tym w napromieniowane, krwiożercze i bezlitosne bestie. 
Wszystko co możemy zobaczyć w filmie to niezakończony rozdział w historii miasta, przepełniony strachem i pilnie strzeżoną tajemnicą przez władze rosyjskie, co widać w zakończeniu. Film dostarcza niezapomnianej adrenaliny, a to wszystko dzięki doskonale zbudowanej grze napięcia i strachu, połączonej z minimalnymi, lecz wystarczającymi na tą produkcję efektami specjalnymi i dźwiękiem. Jest to typowy survival, w którym standardowo psuje się samochód i ratuje się góra jedna osoba. Co mnie zachwyciło, to fakt, że film nie kończy się banalnie i pokazuje naprawdę masakryczny koniec, który powalił mnie na kolana. Scena z Miśkiem biegający po budynku była niezła. Co mnie delikatnie zirytowało to totalny brak widoczności z czym bohaterowie mają do czynienia. Może po prostu chodziło o tą nutkę tajemniczości?... sam nie wiem. 
Kiedyś oglądając na discovery historię Czarnobyla pomyślałem, jakby to było gdyby powstał horror z tamtego miejsca.  No i po tylu latach w końcu się doczekałem premiery w kinie, ciesząc się każdą sceną jak dziecko, które powoli rozpakowuje prezent.  Zdania co do tego filmu są podzielone. Ja mogę powiedzieć tylko jedno - Warto oglądnąć... 




Sunday, 8 July 2012

Sierociniec (El Orfanato)




Ten Straszak ma dosyć ciekawą fabułę. Laura spędziła dzieciństwo dorastając w sierocińcu. Po trzydziestu latach kobieta powraca w rodzinne strony wraz z mężem Carlosem i siedmioletnim synkiem, Simonem, będącym nosicielem HIV. W starym i zaniedbanym sierocińcu postanawia stworzyć ośrodek dla swojego syna i kilku niepełnosprawnych podopiecznych. Nowe miejsce, które jest zupełnie obce i tajemnicze pobudza wyobraźnię jej syna. Simon z wielkim spokojem zaczyna mówić o wyimaginowanych przyjaciołach, których tylko on widzi. Wszystko wydaje się być w porządku, dopóki Laura nie widzi na własne oczy jednego z jego przyjaciół. Sytuacja ta zaczyna bardzo niepokoić Laurę. Przekonana, że coś przerażającego kryje się w murach starego domu, za wszelka cenę próbuje chronić swoją rodzinę i odkryć co tak naprawdę czai się w mrocznym zakątkach tajemniczego sierocińca... 

 Ah te hiszpańskie horrory, kapitalnie mistrzowski kunszt, w którym można odnaleźć faktycznie udane kino grozy. Mało który horror tworzy tak wspaniałą i jedyną w swoim rodzaju tajemniczą i mroczną atmosferę. To co najbardziej lubię w hiszpańskim kinie, to te zwykłe codzienne życiowe sceny połączone z fantastycznym budowaniem strachu i ogromne wręcz zaciekawienie, co będzie dalej i jak to się skończy... film bardzo fajny, trzyma bardzo w napięciu i nie da się go przewidzieć. "Sierociniec" to kawał dobrego kina, koło którego nie sposób przejść obojętnie. Polecam każdemu horror maniakowi. 



Monday, 2 July 2012

Ruiny, czyli chwasty atakują




Fabuła tego filmu jest prosta i raczej nieskomplikowana. Dwie pary z Ameryki spędzają wakacje w Meksyku. Tam postanowili odwiedzić ukryte w dżungli wykopaliska archeologiczne. Niestety okazało się, że stare ruiny kryją w sobie tajemnicę, która zamienia spokojne wakacje w tropikach w przerażającą walkę o przeżycie. Za namową pewnego Niemca decydują się na podróż w głąb dżungli, aby zobaczyć ruiny pewnej piramidy i przeżyć coś niesamowitego, innego niż plaża, basen, dyskoteki i drinki. Kiedy docierają na miejsce, dziwna grupa tubylców robi wszystko, aby turyści nie opuścili miejsca Ruin. Jakby tego wszystkiego było mało, pnącza znajdujące się na starożytnej budowli niczym pasożyt zabijają wszelkie życie, krępując i wysysając ostatnie soki witalne z ofiary. 

Straszak Cartera Smitha przełomem w kinie grozy nie jest, co świadczy o premierze, która odbyła się bez większego echa. Wszystko co zobaczymy w filmie nie przekracza ram gatunku, jest grupa przyjaciół, ciekawa nagła propozycja, głupia i nieprzemyślana decyzja a na końcu śmierć prawie wszystkich osób. "Ruiny" proponują nam jednak pokazać świat grozy pod innym kątem, a konkretniej roślin, które żywią się tkankami ludzkimi. Przyznam z całym szacunkiem, iż niektóre sceny mimo  minimalnego strachu były niezłe i potrafiły stworzyć naprawdę psychodeliczny klimat i niebywałe wręcz obrzydzenie( Niemiec pod śpiworem, obcinanie nóg itd.). Sam wtapiając się w bohaterów momentami sprawdzałem czy nie mam roślinek pod skórą. Całość dosłownie oplata zagęszczająca się atmosfera osaczenia, braku nadziei i narastającego szaleństwa. Podsumowując jeśli chcesz zrazić się do roślin i masz ochotę obrzydzić sobie życie oglądając niektóre scenki z tego Straszaka to polecam. Mnie osobiście bardziej obrzydził niż wystraszył.